• Nowość

Jakub Morgenstern

Karaluch

★★★★★
★★★★★
4.9 (23 opinii)
Cena regularna
49,90 zł
Cena wyprzedażowa
49,90 zł
Cena regularna
59,90 zł

Jakub ma matkę alkoholiczkę, setki modlitw, które zna na pamięć, i nadzieję, że gorzej już nie będzie. Myli się. „Karaluch” to niegrzeczna, brutalna, śląska opowieść o dojrzewaniu w czasach rzygowin i nieodebranych połączeń. Wstrząsająco szczera. Piekielnie śmieszna. Przerażająco prawdziwa.

Karaluch
Karaluch 49,90 zł

Często kupowane razem

Karaluch
Oglądasz: Karaluch
49,90 zł 59,90 zł
+
Relaks amerykański
39,90 zł 59,90 zł
Suma zestawu:
...

Polecają książkę

Ciepło w gardle, zimno w sercu. Karaluch to opowieść o głodzie, którego nie zaspokaja ani miłość, ani modlitwa. Tylko dym, dźwięk i jeden łyk więcej.

Sebastian „Rahim” Salbert

W tej opowieści nie ma happy endu, jest tylko życie – takie, jakie jest: z bólem, porażkami i próbami podniesienia się. Jakub Morgenstern pisze o tym, co naprawdę zostaje po latach picia: o wstydzie, o poczuciu winy i o długiej drodze do odbudowy.

Wojciech „Fokus” Alszer

Każdy z nas – uzależnionych – nosi w sobie coś z Kubusia: czy to brud, czy zakłamanie, nieporadność czy poniżenie.

Marta Markiewicz

Autor po amerykańsku pisze o Śląsku, żebym ja mógł wreszcie poczytać coś o Polsce. Ta książka pędzi przez naszą samotność i wywołuje głody nieznanych uczuć.

Juliusz Strachota

Opis

Kuba dorasta w dusznej atmosferze przemocy i wstydu, gdzie codzienność wyznaczają krzyki, milczenie i drzwi trzaskające zbyt mocno. Nikt nie słucha, a jeśli już – to nie po to, by zrozumieć. Chłopak próbuje przetrwać, szukając ucieczki w śląskich hałdach, Tanim piwie, które boli mniej niż słowa, i modlitwach do Boga, w którego przestał wierzyć, jeszcze zanim nauczył się odmawiać pacierz. Każdy dzień to walka – nie o życie, ale o to, by nie zniknąć zupełnie.

 

To opowieść o samotności, która dusi, i o ciele, które staje się więzieniem. Kuba nie patrzy już w lustro – nie dlatego, że nie lubi swojego odbicia, ale dlatego, że boi się, że nikogo w nim nie zobaczy. To historia chłopaka, który nosi w sobie więcej ran niż lat, i który nie tyle chce umrzeć, co po prostu przestać istnieć.

 

Bolesna, bezczelna i momentami czarna jak noc śląska opowieść, w której humor miesza się z bólem, a śmiech jest ostatnią linią obrony przed całkowitym rozpadem. To nie jest książka o uzależnieniu. To książka o głodzie – miłości, czułości, uwagi. O wstydzie, który parzy jak spirytus, i nadziei, która potrafi przetrwać nawet tam, gdzie wszystko inne już dawno umarło.

 

Debiut, po którym alkohol nie będzie ci już smakować tak samo.

Fragment

Załatwimy to od razu. W miejscu, do którego uciekałem jako dziecko. Dzisiaj ucieknę tam po raz ostatni. Zapierdalam sto trzydzieści kilometrów na godzinę. Biała jezdnia. Jestem trailblazerem jak Testo. Nie mogę powstrzymać łez. Płaczę i wydzieram się jak opętany do riffów Nihila. Na wysokości węzła Murckowska moja renówka zahacza o dziurę w jezdni. Auto zaraz wpadnie w poślizg podsterowny. Kierownica chodzi tak lekko, że mógłbym ją obrócić dmuchnięciem. Sunę bezwładnie po jezdni. Pod kątem czterdziestu pięciu stopni do kierunku jazdy. Bez żadnej kontroli. Dziesięć lat doświadczenia w prowadzeniu pojazdów. I co? W tym momencie mogę je sobie wsadzić.

Nieuchronnie zbliżam się do barierek cztery pasy dalej. I dobrze. O to chodziło. A więc tak wygląda mój koniec. Zakończę swój żywot w święta, niespełna dwadzieścia lat po Magiku. Nie skokiem, lecz na drodze, którą przemierzałem tysiące razy. Jako największy przegryw w historii Katowic.

A to co?!

W głowie słyszę muzykę z czołówki z brytyjskiego The Office. Że co? Nie wierzę. Czy mój mózg zamierza, zanim zdechnę, wyświetlić highlighty z mojego życia?

Czyli to prawda, o czym opowiadają ludzie ocierający się o śmierć. Wszystko zwalnia. Każda milisekunda jest jak go- dzina. Nie widzę drogi, barierek, kierownicy. Widzę coś w stylu ekranu kinowego, na którym wyświetla się scena.

Poranek? Kamera pokazuje mnie w łóżku?

To nie tak miało wyglądać.

Nie tak...

Oceny: Karaluch

Średnia ocen
4.9/5
23 opinii
Opinie pochodzą ze wszystkich formatów – fizycznych i cyfrowych.
5 ★
20
4 ★
3
3 ★
0
2 ★
0
1 ★
0
Wszystkie opinie
Ładowanie opinii...

Szczegóły

Autor Jakub Morgenstern
Typ okładki miękka
Projekt okładki Michał Wideł
ISBN 978-83-68344-25-7
Imprint (marka wydawnicza) Po Odwyku
Język polski
Liczba stron 272
Data wydania 24 października 2025
Wydawnictwo NEWHOMERS
Typ produktu Książka papierowa

Częste pytania

Czy oferujecie darmową dostawę?
Tak, oferujemy darmową dostawę przy zakupach o wartości 120 zł lub wyższej. Po przekroczeniu tej kwoty w koszyku, koszt wysyłki zostanie automatycznie zniesiony.
Kiedy wyślecie moją paczkę?
Paczki wysyłamy zazwyczaj w ciągu 24 godzin roboczych od momentu złożenia zamówienia. W praktyce oznacza to, że: Jeśli zamówienie zostało złożone do czwartku, wyślemy je najpóźniej następnego dnia roboczego. Jeśli zamówienie zostało złożone w piątek po godzinie 14:00 lub w weekend, zostanie ono spakowane i wysłane w pierwszy dzień roboczy (zazwyczaj w poniedziałek). Otrzymasz wiadomość e-mail z numerem do śledzenia przesyłki, gdy tylko kurier odbierze paczkę z naszego magazynu.
Jak pakowane są książki, aby uniknąć uszkodzeń w transporcie?
Książki starannie owijamy w ochronną folię bąbelkową, która amortyzuje wstrząsy, a następnie umieszczamy w sztywnej, wzmocnionej kopercie z grubej tektury. Takie podwójne zabezpieczenie chroni narożniki i okładkę przed jakimikolwiek uszkodzeniami w trakcie podróży.
Czy mogę połączyć zamówienie książek fizycznych z e-bookami?
Tak, możesz to spokojnie połączyć w jednym zamówieniu. Działa to tak: e-booka dostaniesz mailem praktycznie od razu po opłaceniu koszyka, więc możesz zacząć czytać od razu. Na książkę papierową trzeba będzie chwilę poczekać – musimy ją spakować i nadać, ale postaramy się, żeby dotarła do Ciebie jak najszybciej.
Czy mogę zwrócić książkę fizyczną, jeśli ją rozpakowałem/przeczytałem?
Tak, sam fakt rozpakowania przesyłki nie odbiera prawa do zwrotu. Możesz ją zwrócić, o ile wciąż jest w nienaruszonym stanie. Jeśli jednak książka nosi ślady czytania (czyli np. ma pozaginane rogi, porysowaną okładkę czy charakterystycznie przełamany grzbiet), to zwrotu nie będziemy mogli przyjąć.

Może Ci się spodobać